Nie jest wcale tak różowo

listopad 9th, 2008 | by pegaz87 |

Spotkałam kilkanaście dni temu koleżankę ze szkoły podstawowej. Kilkanaście lat temu nasze drogi rozeszły się w dwie całkowicie różne strony. Ja zaczęłam naukę w liceum ekonomicznym, później podjęłam studia na Uniwersytecie i teraz jestem doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych. Koleżanka natomiast poszła do liceum plastycznego i skończyła renomowaną Akademię Sztuk Pięknych. Pomimo tego iż posiadany ten sam tytuł naukowy nasze życie wygląda zupełnie inaczej. Ja większość czasu pracy spędzam w dużej korporacji zajmującej się analizami rynku finansowego a Małgorzata prowadzi zajęcia ze studentami a w wolnym czasie pochłania ją własne przedsiębiorstwo, którym priorytetem wytwórczym jest biżuteria ślubna. Zawsze fascynowała mnie sztuka dlatego poprosiłam koleżankę abym mogła wpaść do niej na kawę i zobaczyć jak wygląda taka praca od wewnętrznej strony. Wczoraj udało mi się tę wizytę zrealizować. Wpadłam do Gośki akurat w momencie w którym dopracowywała nowy projekt. Na luźnych kartkach papieru zobaczyłam przepiękne kolie, które automatycznie wizualizowały się w mojej głowie. Niestety państwowa biurokracja ogranicza możliwości artystów pełnych pomysłów ponieważ tuż obok teczki z projektami na biurku koleżanki rozpościerały się prawne akta i setki faktur. Dowiedziałam się, że dwie trzecie pracy to właśnie prace biurowe a czas na projektowanie to zazwyczaj czas, który Gosia powinna poświęcić rodzinie. Teraz już wiem, że kupując kolczyki lub inne ozdoby od indywidualnego twórcy płacę nie tylko za sam produkt ale także wykupuję cenny wolny czas osoby, która zrealizowała projekt.

Post a Comment